INSTAGRAM

Instagram

12/29/2013

"Jakaż to szalona rzecz ten walc! Wiruje się i wiruje bez końca, o niczym nie myśląc. Dopóki gra muzyka, mija cała wieczność, jak życie w powieści."- Borys Pasternak

Hej! Święta, święta i po świętach. Jak to mówi moje najmniej ulubione powiedzenie. Cały ten tydzień był wielkim maratonem filmowym. Pobiłam swój własny rekord. A mianowicie 5 filmów w ciągu jednego popołudnia. Hmmm... czasem się zastanawiam, czy nie powinnam iść w stronę krytyki filmowej. Na pewno byłoby to raczej (jak dla mnie) świetne zajęcie. Tylko pojawia się problem... nie lubię tego typu rzeczy pisać. Oglądnęłam prześwietny film. Nawet się wzruszyłam w kilku scenach... Mówiąc o wyciskaczach łez myślę też głównie o Trzech metrach nad niebem. Oglądając to beczałam strasznie i to jak film się skończył. No..., bo jak tak można... nie było szczęśliwego zakończenia, do którego przywykłam. A co tam, chcę znowu to przeżyć! Jutro go oglądam. :D
W sobotę miałam niezły ubaw. Była u mnie M. Jejku! Ależ my się dawno nie widziałyśmy w sumie... Rozmowa na żywo, w tak zwanym realu jest dużo lepsza od jakiegoś tam pisania na Facebooku. O tym typie porozumiewania się mogłabym mówić godzinami i napisać esej. Pomnę ten jakże bardzo ciekawy temat. Wracając do soboty... jak zawsze robiłyśmy sweet focie na WebCam Toy, to jest nasz żywioł. Wygłupiamy się... Później debatujemy, poprawiamy zdjęcia i myślimy jak je nazwać...
Teraz pozostaje mi wykorzystać ostatnie dni wolnego na coś pożytecznego. Haha... żartowałam, nie mam zamiaru patrzeć do książek, z wyjątkiem streszczenia Lalki. Postanowiłam iść drogą na skróty, jak dotąd mnie nie zawiodła, jeśli chodzi o tą płaszczyznę życia. Biorąc pod uwagę fakt, że tylko w tej sferze tak postępuję.
Coś się dzisiaj rozpisałam... To może mając taki przypływ weny dokończę moją piosenkę? Hmmm... zastanowię się.

 A poniżej efekt naszych wygłupów. W sumie... to na każdym naszym spotkaniu robimy tego typu zdjęcia. :D

12/25/2013

Wesołych Świąt: "You're all I need Underneath the tree"

Hej! Tak! Wreszcie już święta, trochę ich nie czuję. Pewnie dlatego, że za oknem nie jest biało. Jak coś to taki krajobraz jest na Wielkanoc... ale nie narzekam, jest bardzo dobrze.
Ostatnie dni były dla mnie koszmarem, a mianowicie... kuchnia... Nic nie poradzę, że bardzo nie lubię gotować, ani piec, ale... kroić różne rzeczy to już tak. Mój żywioł. :D
W ciągu tych kilku wolnych dni muszę przeczytać Lalkę Bolesława Prusa. Zaczęłam już i... jest strasznie nudna, zdążyłam już ostatnio zasnąć przy drugim rozdziale, myślę że czytanie jej będzie dla mnie męczarnią. Troszkę filmu oglądnęłam i tak samo nie ciekawy.
 ****************
zachęcam do polubienia na Facebook
:)

****************

 Chciałabym wszystkim życzyć
 zdrowia, szczęścia, 
duuużo miłości <3, 
spełnienia najskrytszych marzeń
i jeszcze lepszego 2014 roku.
(Mam nadzieję, że niczego nie zapomniałam... :D)

12/18/2013

"Nie zmieniłam się, jes­tem ta­ka ja­ka się urodzi­lam, a je­dyne co zmieniłam to tyl­ko styl życia, otaczających mnie ludzi i fryzurę ."

Hej! Ten tydzień jest świetny. Zero nauki... mogę spokojnie nic nie robić. Mam czas na szukanie różnych podkładów. Taaa... coś szykuję. Jak zawsze będzie to zależeć od czasu, a ostatnio troszkę mi go brakuje. Jednak nie mam co narzekać, skoro robię coś co lubię i to 24h na dobę. Tyle szczęścia... :D
W sobotę byłam w Bonarce na zakupach i w kinie. Ile rzeczy kupiłam... Najbardziej jestem zadowolona z czarnej kurteczki (prześwietna). Byłam na filmie "Płynące wieżowce". Ogólnie bardzo ciekawy, chodź nie w moim klimacie. Dalej nie rozumiem zakończenia... Tak dziwnie historia została zakończona. Jedno jest pewne, razem z I. wyciągnęłyśmy z tego pewną naukę..., ale zostawiam to dla siebie.

********************************

Naprawdę byłoby fajnie, gdybyście pomogli Juliankowi przekazując 1% podatku na operację dla niego. 
Lub też przekazując informację swojej rodzinie i swoim znajomym o takiej możliwości.
Wszelkie informacje na obrazku poniżej.

 

 ********************************

12/11/2013

„Mrok był wieczny, wszechpotężny, niezmienny. Wpatrywała się weń przez zbyt wiele lat, sama i bez zmrużenia oka, zdeterminowana, żeby jej nie pochłonął. A teraz nigdy już nie pochłonie. Teraz zapaliła świecę.” - Troy Denning

Hej! O jejciu ! :D Jakich się rzeczy dzisiaj dowiedziałam... od razu mój dzisiejszy humor się poprawił. Jak nie wiadomo o co chodzi to w moim przypadku chodzi o muzykę i... różne takie inne. ;p Wtajemniczeni wiedzą o co chodzi. W ostatni weekend maja prawdopodobnie z zespołem będę mieć występ, ale nie taki zwykły... Dopiero za pół roku... jednak przygotować się trzeba. Póki co uczę się piosenek na koncert kolęd. 
Od jakiś trzech tygodni na lekcji śpiewu mam zajęcia z fortepianu. Dzisiaj już mam dość, to jest pierwsza rzecz, która mnie zagięła. Prawą ręką spoko się gra, gdy lewą nie muszę grać czegoś innego... Jednak, gdy  zaczynam grać lewą  i na raz prawą coś zupełnie innego... Masakra! Już powiedziałam pani, że za tydzień chcę śpiewać. Będąc w temacie muzyki, oszalałam na punkcie TEGO. Rewelacja... taka muzyczna podróż po epokach od XI wieku do współczesności. 
W sobotę wybieram się do Krakowa na zakupy i do kina. Muszę sobie coś kupić na półmetek... najlepiej sukienkę. Tylko nie wiem w jakim kolorze, zastanawiam się nad: czerwonym, bordowym, szafirowym i kremowym. W sumie wszystko się okaże na miejscu.


Poniżej dwa ostatnie zdjęcia już zrobiłam sama. Ostatnie przedstawia układ świeczek jaki był, gdy robiłam zdjęcia siostrze. Dodałabym jej zdjęcia, ale były takie...
Drugie zdjęcie zrobiłam na Projekt Chiny, trzeba było jakoś zobrazować Dzień Wszystkich Świętych, a na cmentarzu zdjęć nie chciałam robić...
Uwielbiam mój strych; ma tyle... możliwości i właśnie dlatego tam będę mieć swoje studio. :D


  

12/06/2013

„Wierzę, że kiedy ludzie śmieją się DO siebie, a jeszcze lepiej: kiedy śmieją się WSPÓLNIE - świat staje się odrobinę mniej zły.”

Cześć! Jestem dzisiaj strasznie wykończona, a to jeszcze nie koniec, bo jeszcze próba zespołu. (przygotowujemy koncert kolęd i pastorałek). Byłam w szkole na dwóch lekcjach, a później poszłam z koleżanką z Mistrzostwa Szkoły w pływaniu. Pierwsza myśl to: "Co ja tu robię?", ale później było tylko lepiej. Płynęłam stylem grzbietowym, na dystansie 25 metrów (tak, bardzo mało). Po moim starcie już chwilę później siedziałam sobie w jacuzzi, a wcześniej w małym basenie i tak minęło ok. 2 godzin.
W poniedziałek i wtorek będę z koleżanką sprzedawać przesłodkie kartki świąteczne. Widnieją na nich wizerunki małych dzieci w stylizacji świątecznej. Prześliczne...
Weekend zapowiada się bardzo pracowicie. Muszę nadrobić zaległości w sferze blogowej, przeglądnąć i obrobić zdjęcia z ostatnich zajęć fotograficznych. 

****************************
Dziękuję za głosy od:

Zachęcam do głosowania. :)
http://mistrzbranzy.pl/artykuly/pokaz/id/1395

http://mistrzbranzy.pl/artykuly/pokaz/id/1395
*********************************

Poniżej zdjęcia, które robiła Karolina (pierwsze trzy) i Piotrek (dwa ostatnie). Obróbką zdjęć zajęłam się już sama.