INSTAGRAM

Instagram

10/16/2014

"Nic tak nie irytuje ludzi, którzy chcą ci obrzydzić życie, jak to, że zachowujesz się, jak gdybyś tego nie zauważał." Ken Kesey "Lot nad kukułczym gniazdem"

Hej! Ostatni raz napisałam coś, gdy skończyłam to upragnione 18 lat. Jak teraz sobie tak siedzę, wróciłabym do czasów, gdy miałam 16 lat. Moje rozkminy jeszcze nie były na takim etapie na jakim są teraz. Wtedy byłam straszną romantyczką, teraz niby też jestem, ale już mniej, Obecnie skłaniam się do feminizmu...ale w takim wydaniu "soft". Po tych wakacjach, zdecydowanie zmieniło się moje postrzeganie relacji damsko-męskich (nie sądziłam, że kiedyś ten temat na blogu poruszę o.O). Więcej nie zdradzę. Może poza tym, że się po prostu bawię tak jak powinnam już wcześniej, w końcu młodym jest się raz. ;D

Kolejna sprawa - Szkoła. Wszystko się jak na razie układa idealnie. O dziwo! Ciągle występuje, śpiewam solówki. Tyle szczęścia! I... niech sobie inni mówią i piszą co chcą, mam świadomość swoich umiejętności i nie mam zamiaru ich ukrywać, tylko się nimi chwalić. Troszkę późno to zrozumiałam, albo...nie. W sam raz, teraz jestem dojrzalsza, i wiem jaką drogą chcę iść oraz czym się kierować. Chyba ta moja samoocena wzrosła pod wpływem tych wszystkich koncertów, które odbyły się w tym roku, a szczególnie te kilkanaście ostatnich tygodni wiele zmieniło.

We wrześniu... tak jakoś w połowie, byłam na Węgrzech z chórem, i z zespołem. W Jászberény odbył się koncert. Jest to jedno z miast partnerskich Suchej Beskidzkiej. Niestety byłam tam jedyną solistką z czterech, które na wcześniejszych występach śpiewały. Tak, więc wykonałam moje ukochane Hallelujah Leonarda Cohena. Podobno "bombowo" brzmiałam. Zebrałam dużo pochwał po tym koncercie i to między innymi od osób, które uczą, bądź prowadzą szkoły muzyczne, czyli ogólnie się znają.
Na Węgrzech byłam przez trzy dni. Wspominam ten wyjazd bardzo miło, był genialny. Jeszcze chyba w życiu tyle się nie śmiałam co wtedy. Jakie akcje tam były... Oj, działo się. :D

Też całkiem niedawno temu śpiewałam w szkole, na apelu o Powstaniu Warszawskim. Wykonałam utwór Dziewczyna z granatem, który promuje Czas Honoru:Powstanie oraz Sen o Warszawie Czesława Niemena. Tę drugą piosenkę zaśpiewałam z kolegą, znaczy... on głównie improwizował (rapował). Wyszło to naprawdę ciekawie...

Chyba już kolejna kwestia, którą muszę poruszyć. Uwielbiam się tym chwalić. Po wielu trudach i prawie załamaniu nerwowemu xD, zdałam egzamin na prawo jazdy (wszystko za drugim razem). Tydzień temu odebrałam prawko i mogę już na legalu prowadzić samochód. Taki mały kawałek plastiku, a tak cieszy ! Do szczęścia brakuje mi już tylko dwóch rzeczy. Jedna z nich jest coraz bliżej mnie, a ta druga...hmm... nie śpieszy mi się na razie, więc nawet o niej nie myślę póki co.

No tak, nie pisałam prawie dwa miesiące... Naprawdę nie wiedziałam do czego mam ręce włożyć, w sumie... jest tak nadal. Nawet nie wiem, jak znajduję czas na spotkanie się ze znajomymi. :) Mam tyle na głowie, w końcu to już klasa maturalna! Nikt nie mówił, że będzie łatwo, a ja i mój przerost ambicji... Streszczę to tak, złożyłam deklarację maturalną i według niej zdaję maturę z dodatkowych trzech przedmiotów (historia, wiedza o społeczeństwie i język niemiecki- wszystko poziom rozszerzony), prócz tych podstawowych... Zapowiada się, że cały maj będę pisać egzaminy, Jak na razie skupiam się na nieco milszej rzeczy, czyli... Studniówka !


8/30/2014

"Dozwolone od lat 18 (...)", czyli co już mogę?

Cześć! Troszkę mi zeszło z napisaniem nowego postu. A tak w ogóle... Jestem już taka dorosła... ale w metryce. Bycie dorosłym jak dla mnie nie rozpoczyna się po ukończeniu 18 lat. To jest jakiś ciąg wydarzeń i skutków, które sprawiają, że jest się dojrzałą, odpowiedzialną (itp. itd...) osobą.

Uczyłam się na egzamin z części teoretycznej na prawo jazdy cały tydzień (wcześniej też, ale nie tak intensywnie)... Szczerze? Kułam jak nigdy w życiu, nauczyłam się rzeczy naprawdę zbędnych, żeby nic mnie nie zaskoczyło. (Jaki wstęp, zaczynam się już sama siebie bać xD). Ale! Tak jest jedno "ale". Jakie ja mam szczęście (zawsze to wiedziałam, swoją drogą), zabrakło mi jednego, jedynego punktu, żeby zdać. Dobra, już nie chodzi o to czy zaliczyłam, ale o to (żeby było najciekawiej)... JEDEN punkt. Serio?!? To jest kolejne fatum, które nade mną ciąży, zaraz po "2 miesiącach" (nieliczni wiedzą o co chodzi ^^). Przerobiłam dwa razy książkę, plus jeszcze taką inną oraz pytania z płytki i z internetu, których było strasznie dużo.
Przychodzi egzamin, siada sobie Klaudia przed komputerem patrzy... Pytania próbne... było ich kilka, na każde znałam odpowiedź. No i za chwilkę zaczyna się egzamin. Wspomniałam, że trzęsłam się jak galareta? Pytań było coś koło 32, z czego może 5 z kilkuset, które przerobiłam były na tym teście. Czyli większości w życiu na oczy nie widziałam. Generalnie wszystkie pytania są zrobione pod jeden szablon, nie powinno być problemu. Jednak jak są one sformułowane... to już inna sprawa. W następnym tygodniu mam znowu ustalać termin kolejnej, już mojej drugiej próby. A myślałam, że będę oblewać 18 razem z teorią... Nic nie szkodzi, będzie więcej "imprez". No... i tyle. Jaka byłam zła, cała moja wizja świata i mojej osoby... upadła... Już mi przeszło. Kolejny raz będzie dużo lepszy, już ja się o to postaram. *.*

Kolejna sprawa... Głównie coś czego zawsze nie lubiłam. A kto lubi? Chyba nikt.
Ukończenie 18 lat jest bolesne. W prezencie otrzymuje się wezwanie do szczepienia... Igły się już nie boję, w sumie nigdy się nie bałam tylko to bardzo bolało. Teraz było odwrotnie prawie nic nie czułam, do chwili. Przez jedną noc nie mogłam spać... A dlaczego? Po tej szczepionce moje ramię... No myślałam, że nie wytrzymam... a rano miałam teorię. (Wracając... był ktoś wczoraj o 11:00 w Bielsku-Białej w WORDzie? )
Do tej pory czuję, iż posiadam tę część ciała. ;D 

Tak zwany egzamin dojrzałości, czyli MATURA. Na dobre rok szkolny jeszcze się nie rozpoczął, a już wszyscy dopytują mnie co zdaję, na jakie studia chce iść. Zarysowany mam ogólnie plan, ale znając mnie i historię mojego wyboru szkoły średniej... Moja decyzja zmienić się może jeszcze tysiąc razy. Póki co moim wyborem jest: Dziennikarstwo na Uniwersytecie Papieskim w Krakowie. Zastanawiam się jeszcze nad specjalizacją.
Oczywiście mam plan B... Tylko nie wiem, czy w mundurze dobrze bym wyglądała... ;p No i oczywiście jest plan nad planami, czyli grudzień. A konkretnie, chciałabym spróbować swoich sił w precastingach do Must Be The Music. Zawsze jest to jakaś przygoda lub sposób na sprawdzenie się na takim polu.
Co sądzicie?


8/18/2014

"Radio będzie grać A w nim, tak jak kat Ten mój własny durny głos Co śpiewa wciąż, że Jestem chora Nieuleczalnie chora"

Cześć! Znowu się zakochałam... Jak zauważyłam jestem naprawdę bardzo kochliwa. Jak to zawsze bywa w... piosence (i właśnie tu, w tym momencie, chce się, aż rzec: "Of course", albo w moim przypadku raczej powinnam: "natürlich" :D). Tak, więc... utwór Jestem chora. W oryginale jest po francusku i wykonuje go parę wokalistek. Najbardziej podoba mi się interpretacja Lary Fabian. Obiecałam sobie, że muszę się tej piosenki nauczyć, ale w polskiej wersji. Powiedzmy, że nie będę kaleczyć francuskiego... Chwilka! Cierpię na przerost ambicji, więc... Bonjour!

"Znów jestem chora
Na Ciebie jestem chora

Zabiłeś we mnie cały śpiew

Przelałeś ze mnie całą krew
A ja zostałam tu na dnie
Tak chora
Z tym sercem wciąż na torach
Czy słyszysz? 
Jestem chora!"


W tym samym czasie znalazłam (lub odsłuchałam po krótkiej przerwie) jeszcze kilka innych godnych uwagi utworów, które zaczęłam ogarniać.
Na przykład: H. Banaszek - Żegnaj kotku, A. Franklin - Think . Do tej ostatniej propozycji mam pewne obiekcje...

No i znowu nastąpiła kolejna część pt. Mądre pomysły Klaudii. Piosenka zespołu Zakopower Pójdę 
boso nabrała nowego znaczenia. Szczegóły mojej głupoty może przemilczę. ;) 

Nuda mi nie grozi... ostatnie dwa tygodnie wakacji będą śmieszne i bardzo ważne.
Właśnie! Znacie inne sprawdzone strony, gdzie można znaleźć pytania na egzamin z teorii na prawo jazdy? Już przerobiłam wszystko ze strony prawkobazapytan.pl i szukam jeszcze na innych stronach. Już pewien etap testów potrzebnych do starostwa mam za sobą. Jeszcze egzaminy w Bielsku, a chciałabym już czekać na wyrobienie tego magicznego dokumentu. Zdjęcie będę mieć na pewno 1000 razy lepsze, niż mam w paszporcie... więc będzie czym się chwalić.
Co do zdjęć... Już mam tą moją fotografię w A4, w ramce.  *.*

8/10/2014

2 latka !

Hej! Już dzisiaj mijają dwa lata od założenia bloga. Pamiętam jak to było... i ten dylemat jaką nazwę powinien on nosić. Blog w pewnym sensie rozpoczynał kolejny etap (nawiasem mówiąc bardzo udany) w moim życiu, a mianowicie: LICEUM. Po tylu latach prowadzenia blogów (czyli od 2008 r.) nie wyobrażam sobie, żebym nie pisała. Tak samo jest ze śpiewem. Jak już się zaangażowałam i tak dużo czasu poświęcam temu, naprawdę trudno byłoby mi się z tym rozstać, a gdyby nawet to w moim życiu pojawiłaby się pustka. Szukałabym na pewno innych zajęć. Co ja piszę! Nie szukałabym, bo nie zrezygnowałabym z tego. To już jest jakaś część mnie. Mogę sobie wyobrazić jakie będą posty, gdy będę na studniach w Krakowie. Zdecydowanie będzie bardzo dużo zdjęć. Obecnie też mogłoby ich być troszkę, ale na razie bawię się Photoshopem, więc nic nie dodaję.

A tak w ogóle to już połowa wakacji minęła. Jest rewelacyjnie. Co tydzień jakieś ognisko czy impreza, więc jest dużo okazji do spotkań z przyjaciółmi. Poza tym wszystkim również są, na przykład: obiady na mieście lub zakupy. Nawet M. mi doradza jak się ubrać, biorąc pod uwagę, że jest chłopakiem, to całkiem nieźle mu to wychodzi. :D Jak dobrze jest mieć zaufanego doradcę w każdej sprawie.

Ostatnie dni poświęcam nauce, pasowałoby robić już testy na komputerze. Jeszcze nie mam terminów egzaminów na prawo jazdy, ale wydaje mi się, że będę je mieć przed urodzinami.
Jazda idzie mi bardzo dobrze, już wszystko mniej więcej mam już obczajone. Przestrzegam ograniczeń prędkości, ale jak jestem poza terenem zabudowanym... 90km/h nie przekraczam, ale tak 80km/h. Uwielbiam te prędkości. <3

Co wydarzyło się mi kilka dni temu... Jak zawsze na lajcie poszłam sobie na chór. Dobrze, że miałam w torebce kurtkę. Gdy wracałam do domu zaczęło padać. Po mimo kurtki na sobie zmokłam do suchej nitki, no może prócz bluzeczki. Co to było... Jakby nie patrzeć nawet ten spacerek całkiem "okej", w deszczu... idealna scena do komedii romantycznej, gdyby nie mały szczegół. Mój realizm wyparł całkowicie mój romantyzm... W końcu! Ale, że życie to nie film, ani bajka... Choć mogłoby być... I tak marzyłam o czarodziejskim jednorożcu, który zabierze mnie w siną dal. No... może nie aż tak, do domu by w zupełności wystarczyło. :D Jednak z jakże uroczego spacerku wybawił mnie znajomy. xD
Właśnie w takim momencie obiecałam sobie, że zdam prawko i gdy rodzice nie będą mogli po mnie przyjechać (bo akurat ich w domu nie ma), sama sobie samochodzikiem pojadę.
Ale wracając, fajnie wyglądałam. <haha> 

A tu jeszcze zdjęcie, gdy włosy miałam dużo krótsze. Teraz jest bez porównania, szczególnie gdy zrobię sobie fale.  Hmm... w żadnym razie nie jest to samouwielbienie, kto mnie choć troszkę zna ten wie. ;)

7/29/2014

"Nigdy się nie poddawaj w tym co robisz. Osoba z wielkimi marzeniami jest o wiele silniejsza od tej znającej wszystkie prawdy" A.Einstein

Hej! Jestem bardzo zła... Miałam wielkie plany na ten tydzień, a dokładniej na każdy wieczór... Mam dość tej pogody. Do południa jest ślicznie, a później... a później jest burza i pada deszcz. Przez to tracę całą ochotę, żeby gdzieś pójść. Ale jeszcze tak tragicznie nie jest.
Wykorzystałam wczorajszy dzień i już od 11:00 szalałam z kuzynką. Robiła mi zdjęcia, które przerabiam już drugi dzień. Zawsze przerabiam zdjęcia, zostawiam je na chwilkę i później patrzę takim "świeżym okiem" na fotografię i poprawiam je, lub zupełnie inaczej coś robię.
Jutro mam się spotkać z koleżankami i przy okazji zaopatrzę się w antyramy, oraz wywołam zdjęcia.
Z jednym z nich w roli głównej mam pomysł, ale nie napiszę co to jest, bo ktoś się dowie, a nie powinien (w końcu niespodzianka). Natomiast drugie zdjęcie też będzie dużych rozmiarów, ale powieszę sobie je nad łóżkiem. Nie żebym była jakimś narcyzem. Oczywiście. I... Tak! To będzie mój portrecik. Już dawno sobie to zaplanowałam, a mam świetne zdjęcie. Jakiś czas temu robiłam sobie do dowodu u fotografa i bardzo mi się spodobało, więc... Będzie sobie wisieć na ścianie w moim pokoiku.
Kolejnego dnia również mimo wszystko wybiorę się na zakupy z koleżanką. Robimy coś wspólnie i musimy dogadać kilka spraw itd. Związane jest to miedzy innymi z tym jednym zdjęciem. :D
Także bardzo krytycznej sytuacji nie ma, ale chciałam chociaż raz przejść się na TKB (Tydzień Kultury Beskidzkiej).

A poniżej efekt ostatniej sesji. Taka mniejsza część.




7/25/2014

"Zmiany przyjdą na pewno, lecz nie wtedy, kiedy się na nie czeka." Stefan Kisielewski

Cześć! Jak mijają wakacje? Wreszcie jestem mega zadowolona. Mój świetny humor nie opuszcza mnie nawet na chwilkę. Tak dużo się dzieje... Każde wakacje są lepsze od poprzednich. Jak się jest starszym można więcej... Zazwyczaj. :P Z domu "znikłam" na dwa dni. Byłam na girllu, który był prześmieszny, świetny itd...
Tak ogólnie to każdy kolejny rok jest jeszcze bardziej udany i naprawdę bardzo pouczający.
Czas zawsze pokazuje komu można ufać, a kogo unikać lub lepiej... mieć bliżej siebie, żeby za bardzo nie rozpędził się w podkładaniu kłód pod nogi. Takie refleksje ostatnio miewam. Póki co tylko do tej pierwszej grupy jestem pewna. No, ale koniec... Jak dobrze być realistką... Mogę przewidzieć wszystko co się zdarzy w przyszłości i tak naprawdę póki co tylko jedna rzecz mnie dotychczas zdziwiła tak mniej pozytywnie. Ale na szczęście udaje mi się większość rzeczy rozpracować dużo wcześniej, dzięki mojemu zdrowemu podejściu do życia. Czasem po prostu jestem za bardzo poważna. O! To byłby dobry temat piosenki. <3

Tydzień temu można powiedzieć, że miałam 18 (w gronie rodzinnym). Troszkę wcześniej. W sierpniu za bardzo nie dałabym rady. Jedynie ze znajomymi gdzieś się udam w dniu moich urodzin. Jeszcze zobaczę co i jak. Muszę się pochwalić dostałam prześliczny bukiet, który składał się z 14 czerwonych różyczek i 4 goździków, czyli w sumie 18. <3 Zakochałam się w nim.

A teraz pomagam pakować się siostrze, która wyjeżdża na kolonię. Więc... więcej się nie rozpisuję.

7/18/2014

"Nie jes­teś dziw­na. Tyl­ko jeszcze się nie zdefiniowałaś." Haruki Murakami

Hej! Wakacje jeszcze trwają. Mam tyle rzeczy do zrobienia i tak dużo czasu, że nie wiem od czego zacząć... Zupełne przeciwieństwo czasu, gdy chodzę do szkoły. Jak by nie było dla chcącego nic trudnego i po głębszym przemyśleniu sprawy...zawsze mam chwilkę. Ale! Nie dla każdego... Jestem świadoma faktu, iż czasem (a nawet bardzo często) jestem wredna, dla osób średnio cieszących się moją sympatią, albo... po prostu wkurzających mnie.
-Kto by nie był?
-Tylko fałszywe osoby...

Zmieniając temat. Znalazłam kilka całkiem przyjemnych piosenek. Już mam wizję na konkurs w drugim semestrze. Tak! Zgadza się już myślę o tym co będę śpiewać. No cóż... uwielbiam planować.
W związku z tym wpadłam na GENIALNY pomysł. Już w kwietniu, gdy uświadomiłam sobie trudną prawdę wymyśliłam "coś". Ale teraz przemyślałam i będę działać we wrześniu, bo to byłaby super sprawa. Kolejny projekt... I akurat on musi dojść do skutku, choćby nie wiem co. Przecież jestem już prawie z ostatniej klasie, jak nie teraz to już wcale.

Wybrałabym się do kina. Chyba coś w tym kierunku zadziałam. Przeglądnęłam repertuar i moją uwagę zwrócił film Step Up: All In. Wszystkie poprzednie oglądnęłam i tą też muszę. Tak w ogóle gra w Step Up Iza Miko...

h

7/14/2014

"I'm gonna live like tomorrow doesn't exist"

Cześć! Ohh... Akurat mam chwilkę wolnego, więc postanowiłam coś napisać.
Prawie codziennie gdzieś jadę, albo rano, albo po południu. Jak nie jazda, to znowu składam wnioski o przyznanie dokumentów w Wadowicach. Jutro znowu tam jadę... Czas zajmuje mi (mój ulubiony) chór.

A tak, właśnie...Chór Jasień. Postanowiłam, że skoro mam dużo czasu wolnego zacznę chodzić na chór. Naprawdę świetna sprawa. Już nie chodzi o towarzystwo, bo jest genialne. Ale uwielbiam śpiewać z innymi, jeszcze na głosy. Jak się słyszy tą całą harmonię... Rewelacyjne uczucie.
W zakładce COVERY jest filmik z majowego koncertu tego chóru, z którym miałam okazję śpiewać.
No i we wrześniu planowany jest wyjazd na Węgry na trzy dni.

Muszę wspomnieć o wczorajszym meczu. :D Tak! Niemcy! <3 Byłam za nimi i od początku wiedziałam, że wygrają. Dla mnie było to oczywiste, a po półfinale to już w ogóle. Jednak przyznaję Argentyna nieźle grała.

Mam dla was takie małe pytanie. A mianowicie... Może ktoś polecić jakąś ciekawą książkę? W grę wchodzą kryminały, romanse, fantasy, psychologiczne teksty... Byle nie horrory i inne tego typu...
Codziennie staram się przeczytać jedną książkę i już w ciągu tygodnia przeczytałam... pięć książek. ;>
Musiałam wyjąć z półeczki moje okulary, bo już oczy zaczęły mi się męczyć..

Z nudów siedzę ostatnio na ask.fm, więc jak ktoś chce może pytać. Odpowiedź powinna pojawić się tego samego dnia. :)

SELFIE !! <3<3

7/04/2014

-Niemiecka piosenka?!? Serio!?! O.o

Hej! Tak czekałam na te wakacje...a jednak mimo wszystko wolę szkołę. Przynajmniej mam zajęcie w czasie roku szkolnego: koncerty, zajęcia pozaszkolne i inne świetne zajęcia. Póki co jest dobrze, ale będzie lepiej. Od wczoraj pogoda jest ładna, więc i spacerki muszą być (jak je uwielbiam <3). Muszę zmobilizować się i w końcu zrobić porządek z moim rowerem. Dawno nie jeździłam na nim...

Obecnie chcąc, czy nie chcąc mam dużo czasu na myślenie. Zdążyłam już nad wieloma sprawami trochę się zastanowić. Doszłam do pewnych wniosków.
Umówiłam się i w najbliższych dniach, jeśli pogoda pozwoli wreszcie zrobię sobie zdjęcia w plenerze. Mam wielką nadzieję, że wyjdą świetnie. Mam taki plan, że w pokoju powieszę trzy antyramy, na razie nie wiem jakie to będą zdjęcia. Myślałam też o płytach winylowych, albo panoramie jakiegoś miasta nocą...
O zmianie fryzury też myślałam. Na szczęście nie mam jak kiedyś miliona pomysłów na minutę. :D Czyli ogólnie szykują się zmiany. Nie wiem tylko, czy teraz jest na nie czas...

Przeglądałam wszystkie filmiki z moich występów. Natrafiłam też na inne... Na przykład z Konkursu Piosenki Anglojęzycznej: wykonanie Mamma Mia klasy mojej koleżanki, oraz uczniów pani, która uczy mnie śpiewu solo. ^^
Znalazłam nagranie sprzed roku. Piosenka? Nieosiągalny. Za jakiś czas dodam, ale muszę się skonsultować z M.

I tak przedstawiam Wam nagranie z konkursu (Konkurs Piosenki Niemieckojęzycznej) Hmm... tak się zastanawiam... a może to był występ przed gimnazjalistami dzień później...? Tak! Śpiewałam dzień po konkursie, pomyliłam jedno słowo w refrenie. (Takim sposobem mogę napisać rozprawę: O tym jak mały niuans może rozwiać wątpliwości.) Nagrała mnie moja koleżanka z grupy. Niestety nagranie nie jest bardzo dobre jakościowo (dlatego jest niepubliczne), ale myślę że jakoś da się choć te 10 sekund wysłuchać.

6/30/2014

"Znajdź mnie szybko. Zanim znajdzie mnie kto inny." Haruki Murakami

Cześć! Dokładnie za dwa miesiące ukończę 18 lat. Super sprawa, choć nie czuję się na ten wiek. Chciałabym być troszkę młodsza... czyli po prostu mieć tyle na ile wyglądam. Od 30 sierpnia... zacznie się.

Jestem bardzo zła... znowu się przeziębiłam... Ja to mam szczęście, co miesiąc od stycznia mam problemy z gardłem, a później co za tym idzie kaszel i tak dalej. Chyba wczoraj na koncercie się doprawiłam...Występował Mesajah. ;) Moim koleżankom chyba nie przypadł do gustu... Mnie wręcz przeciwnie. Ogólnie jestem otwarta na różne gatunki muzyki, nie ograniczam się do jednego.

Miałam mieć dzisiaj jazdę, ale źle się czuję i na dodatek pogoda jest okropna. Ciągle pada... No to siedzę w domu i leżę w łóżeczku, zaczytując się w mojej ulubionej lekturze. Obecnie przerabiam rozdział o skrzyżowaniach. :D Jutro, gdy będzie mi się nudziło (na 100 % tak będzie) będę odpowiadać na pytania i robić notatki z książki. Trzeba zacząć się uczyć, choć dużo wiem to i tak lepiej powtórzyć.

A tak w ogóle ma być jakaś impreza dwudniowa na boisku sportowym u mnie. Pewnie się na chwilę przejdę, nie chce mi się siedzieć w domu... Tylko, żeby pogoda była w miarę ładna...


6/25/2014

"I know everything you don’t want me to"

Hej! Tak, już mogę zacząć odpoczywać. Tylko w piątek muszę odebrać świadectwo i arrivederci szkoło.  Z reguły podsumowuje się zamykany etap. Szczerze? Było tak dobrze, że w moim przypadku nie ma to najmniejszego sensu.  Tak bardzo udanego roku to... chyba nie miałam wcześniej. Chociaż był bardzo męczący... druga połowa roku, na pewno.

Jeśli chodzi o szkołę, jest w miarę zadowalająco. Jednak mogłabym mieć dużo lepsze oceny... Jakże jestem wiecznie niezadowolona. Wszystko mogłoby być lepsze, albo lepiej wykonane. Taka postawa ma swoje plusy i minusy. Ale nie o tym... teraz. Przez wakacje będę pisać esej (Polska w Unii Europejskiej- bilans członkostwa i współczesne wyzwania dla Unii Europejskiej) oraz dużo czytać. Mam jakieś dwie ciekawe książki oraz Kierowca Doskonały, tak jakby mój obecny podręcznik, który ma u mnie pierwszeństwo.

Prawo jazdy... Muszę zacząć się uczyć i ogólnie rozwiązywać różne testy. Wyjeżdżonych mam 10 godzin, czyli jeszcze 20 godzin brakuje mi do skończenia kursu i zostaje już tylko egzamin. Coś wydaje mi się, że uda mi się przystąpić do egzaminu przed moimi urodzinami. To się jeszcze zobaczy, ale super by było. Mogłabym już we wrześniu odebrać dowód i prawo jazdy, pod warunkiem, iż zdam za pierwszym razem.
Dzisiaj byłam w Bielsku- Białej, gdy czekałam na swoją kolej to chodziłam po sklepach. Jak zawsze coś kupiłam... Sukienkę bez ramiączek, czerwoną w takie białe, delikatne wzorki. <3

Piątek będzie ciekawy... Odbiorę świadectwo w Liceum, a po zakończeniu z koleżankami na kawę. Następnie pojadę na zamek na kolejne zakończenie, tym razem Szkoły Muzycznej. Akurat wczoraj otrzymałam telefon i... będę prowadzić część nieoficjalną (artystyczną). Oraz dzisiaj miałam telefon i śpiewam Hallelujah... albo solo, albo w duecie z koleżanką. Zacznę może uczyć się tekstu na pamięć... Pasowałoby...

A tak poza tym...U mnie wszystko w miarę w porządku. Od paru dni mam taki średni humor, z czasowymi, pozytywnymi zmianami, ale na chwilę... Wczorajszy dzień oglądałam filmy do późna... PS.Kocham Cię i Drobna niedogodność. Dzisiaj planuję to samo, ale chyba jakiś dramat oglądnę, lub zacznę oglądać serial przez wakacje. Hmm... Jeszcze się zastanowię.

Długo nie pisałam... Troszkę długi zrobił się ten post. Szczerze? Wolę pisać dłuższe notki. :D
I jeszcze jedno od piątku gdyby ktoś pytał mogę powiedzieć, ze chodzę do klasy maturalnej. Strasznie się już cieszę, że studniówka się zbliża. Matura... już mniej radosny temat, raczej bardziej poważny, bo od niej zależy całe życie. Choć zawsze można przystąpić do poprawki. Ale i tak bardzo jestem z tego powodu zadowolona. xD


6/09/2014

Jeszcze trzy tygodnie... do upragnionej wolności (Wakacje).

Cześć! Jest tak piękna pogoda... Właśnie dlatego, idę na spacer z przyjaciółką, którą już dawno nie widziała. Szkoda tylko, że będzie przez miesiąc w Polsce. Jakoś będę musiała poprzesuwać zajęcia, żeby w tygodniu znaleźć czas.

Od tygodnia mam jeszcze troszkę mniej czasu. A mianowicie.... zapisałam się na kurs prawa jazdy. :D Mam za sobą już jeden wykład. Jutro mam jechać po szkole na plac i zaraz po nim na kolejny wykład. Do 18 mam jeszcze jakieś 3 miesiące, więc powinnam się jakoś wyrobić, bo już we wrześniu chciałabym odebrać dokumenty.

Cały weekend upłynął mi bardzo miło. Tak bardzo, że nie znalazłam czasu na naukę... Jak tak mogłam ?! :D
18 kuzyna, ślub koleżanki (zespół występował) i I Komunia kuzyna.... Czasu na szkołę zabrakło, dlatego też dzisiaj jestem w domu i będę się uczyć wojen Rzeczpospolitej w XVII wieku. Przeraża mnie tylko ilość dat, na szczęście pamiętam coś z gimnazjum.

Jeśli ktoś jeszcze nie oglądał to zachęcam.... KONCERT 

5/29/2014

"ŚPIEWAMY I GRAMY DLA ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II" (wideo z koncertu)

Cześć! Tak... troszkę bloga zaniedbałam, ale mam postaram się w najbliższym czasie dodać coś ekstra. Nie miałam weny i za bardzo czasu, by coś napisać. Dzisiaj się zmobilizowałam. :D
Jeszcze się maj nie skończył, ale mogę już teraz stwierdzić, że był/jest bardzo udany. Było kilka małych wypadów tam i siam. :D Chociaż chorowałam, i jak zawsze przy moich problemach zdrowotnych miałam antybiotyk, źle nie było. W miarę szybko mi przeszło.

Już wcześniej wspominałam o koncertach, na których ja między innymi będę śpiewać. Są już za mną... Szkoda... ;( Jeszcze bym sobie pośpiewała w takim składzie jaki był.
Ogólnie koncerty się udały i bardzo podobały. Był Canon Pachelbela (który wręcz ubóstwiam od dłuższego czasu <3); Ave Maria w wersji Lorenca (też bardzo lubię, wykorzystałam ten utwór w projekcie z WOSu Muzyka Filmowa) i prześliczne Hallelujah Cohena. Jest całe nagranie z koncertu, który odbył się w niedzielę. Tak, więc... KONCERT (Jest filmik oraz krótki opis).

Lub też pod tym linkiem możecie posłuchać/oglądnąć występu. NAGRANIE
Gdy dostałam wiadomość o opublikowaniu filmu od razu pobiegłam z koleżankami do biblioteki.

Pod koniec czerwca wszyscy spotykamy się na ognisku, zapowiada się bardzo ciekawie... xD



5/05/2014

Weekend majowy

Cześć! Jakie życie licealisty jest cudowne... :D To już mój chyba 5 dzień wolnego od szkoły i jeszcze tylko wtorek i środa. Ah, te matury...  Nom, właśnie. Wszystkim maturzystom życzę połamania pióra.
Za rok czeka mnie ten sam los, ale w troszkę innej formie... Tak! Znowu są jakieś zmiany, z jednej strony na plus, a z drugiej... już tak pozytywnie nie jest, ale nie ma co się załamywać, podobno zawsze "nowa" matura jest banalnie prosta. :D

Tak ogólnie... działo się u mnie bardzo dużo. Ale może spróbuję streścić ostatni tydzień.
Hmm... w środę wzięłam udział w Talentach Małopolski. Chyba jednak wybrałam złą kolejność piosenek... Mogłam najtrudniejszą wykonać jako pierwszą, wtedy może bym przeszła dalej, choć... chyba na pewno, biorąc pod uwagę tegoroczny poziom konkursu. Odsłuchałam swoje nagranie i nie jest tragicznie... Śpiewałam "bezpieczną" dla mnie piosenkę, gdzie nie miałabym się jak na niej wysypać. A mowa o piosence
Uncover Zary Larsson. Fajnie wychodzą mi wysokie dźwięki w tym utworze. A gdyby jurorzy poprosili mnie o kolejną piosenkę to byłaby Celine Dion i Barbra Streisand ( Tell him ).

Kolejne dni też fajnie mi minęły. Byłam na 18 koleżanki z klasy. Kolejnego dnia była też próba z chórem i zespołem na najbliższe koncerty. Wczoraj byłam na meczu piłki nożnej oraz na urodzinach kolegi. Taaa, druga część postu jest bardzo rozwinięta... Nie ma co ! :D

 

4/21/2014

"And in the day, everything's complex, There's nothing simple"

Hej! Oj, dużo, dużo się pozytywnego działo się ostatnio w moim życiu. Byłam bardzo zadowolona, troszkę później dopadła mnie rzeczywistość, która już taka kolorowa nie jest. Wreszcie wolne! Szczerze mówiąc już mi sił brakowało... Co tydzień był koncert i jeszcze w szkole naprawdę dużo występowałam. Nawet się dziwię, że znalazłam czas na naukę zupełnie nowych piosenek, które pierwszy raz w życiu śpiewałam. O.o
Taa, z M. w ciągu 20 minut przed próbą generalną (apelu z okazji rocznicy Katynia) skleiłyśmy piosenkę Miejcie nadzieję. Próbowałyśmy z różnymi chwytami, nutami, aż w końcu się udało i... wyszło to naprawdę dobrze. :)

Właśnie mi się przypomniało, że muszę nauczyć się tekstu piosenki na Talenty Małopolski. Tak jak myślałam, śpiewam zupełnie inne piosenki, które zakładałam na początku. Cóż... kobieta zmienną jest ! :D Ale najważniejsze, żebym dobrze się czuła w repertuarze, a tak jest. Zaśpiewam 30 kwietnia dwie anglojęzyczne piosenki. Na pewno wtedy po powrocie do domu napiszę post z krótką relacją.

Ogólnie ten i kolejny tydzień będzie świetny, ponieważ w sumie do szkoły będziemy chodzić przez 6 dni (nie licząc soboty, niedzieli) i znowu długi weekend majowy. Dodatkowo są matury i chyba będę mieć z tego powodu wolne, a do szkoły w środę nie pójdę (konkurs :D), więc powinnam mieć jakieś 8 dni wolnego. 

Jeszcze jedna mała sprawa. Kolega podsunął mi taki pomysł, więc... Co wy na to, żebym co jakiś czas dodawała krótkie filmiki na YT? Jak na razie nie wiem, w jakiej formie by to było. Muszę to przemyśleć.

4/02/2014

"Nig­dy nie przes­ta­waj się uśmie­chać, na­wet jeśli jes­teś smut­ny, po­nieważ nig­dy nie wiesz, kto może się za­kochać w twoim uśmiechu. "

Hej! Już wcześniej zaczęłam pisać notkę, ale chciałam poczekać, aż będzie po konkursie Śpiewać (po angielsku) każdy może... Przygotowałam utwór Celine Dion i Barbry Streisand Tell him. Tłumaczenie tej piosenki... Przeczytajcie. <3 Ogólnie w kategorii Liceum wystąpiło (nie chce się pomylić, ale chyba) 8 podmiotów (zespoły, klasy, soliści, duety). A ja zajęłam... 1 miejsce. :D Szczerze? Zdziwiłam się, wręcz nie dowierzałam... Gdy powiedziano kto zajął 3 miejsce, byłam pewna, że w tym roku nic nie zdobyłam (w poprzedniej edycji konkursu zajęłam 3 miejsce). Mam taką samą statuetkę, tylko z innym napisem, bo za 1 miejsce.

W niedzielę miałam koncert, o którym chyba wcześniej wspomniałam. Głównym tematem były Najstarsze Polskie Pieśni Pasyjne. Jeśli ktoś nie słyszał, może twierdzić, że taka "stara" muzyka jest nudna, kompletnie nie do słuchania i w ogóle. Niektóre utwory rzeczywiście takie mogą być, troszkę ciężkie w odbiorze, ale tak naprawdę większość utworów jest świetnych. Zależy to oczywiście od tego czy są to piosenki świeckie czy bardziej religijne. Ale tak ogólnie muzyka jest wpadająca w ucho, w większości bardzo się podoba. 
Wracając do koncertu, wyszedł bardzo dobrze, i już niedzielne popołudnie miałam wolne. 

Kolejny występ mam w piątek na wernisażu na zamku. Mamy wykonać gdzieś tak około 3 utworów, ale już współczesnych przy akompaniamencie w głównej mierze gitary. A w niedzielę kolejny występ zespołu. Postaram się po nim napisać post, bo coś ostatnio słabo z nimi na blogu. :)

Poniżej zdjęcia z Dnia Otwartego. A dokładniej wcześniej wspomniana moja mała sesyjka. Jak kiedyś nie lubiłam zdjęć, to teraz chętnie pozuję... Hmm... 
To może teraz podam strony, gdzie można zobaczyć inne zdjęcia fotografów: 
Zachęcam do polubienia na Facebooku i zapoznania się z twórczością. 

3/24/2014

"Ser­ce oba­wia się cier­pień [...] Po­wiedz mu, że strach przed cier­pieniem jest straszniej­szy niż sa­mo cier­pienie. I że żad­ne ser­ce nie cier­piało nig­dy, gdy sięgało po swo­je marzenia... " Paulo Coelho

Hej! Jakiś czas temu opublikowałam ostatni post. Miałam nadzieję, że uda mi się znaleźć czas, bo chciałam dodać nagranie z Konkursu Piosenki Niemieckiej (13.03.14r). Tak, więc nagranie jest, ale muszę je załadować.
W konkursie zajęłam 1 miejsce. :D Cieszę się bardzo. Po występie pani, która uczy j. niemieckiego poprosiła mnie, żebym jeszcze raz wystąpiła z koleżanką następnego dnia, dla gimnazjalistów, którzy mieli przyjechać do liceum. Ogólnie wszystkim bardzo się spodobało.

Mam wyniki z próbnych matur. Matematykę i język polski zdałam. Pierwszy przedmiot... 36%, j. polski 86%. W maju będą kolejne próbne matury. Czekam jeszcze na wynik z historii.  

A w sobotę byłam w szkole na Dniu Otwartym. Przeprowadzałam quiz - Muzyka Filmowa. Coś tam jeszcze opowiadałam o kilku polskich kompozytorach i ciekawostkach z nimi związanymi. Przy okazji załapałam się na małą sesję, ponieważ można było sobie zrobić kilka zdjęć w jednej z sal.

Tak poza tym... ostatnio zaczęłam ubóstwiać sukienki i spódniczki. Mój światopogląd w tej kwestii zmienił się o 180 stopni. A pomyśleć sobie, że jeszcze całkiem niedawno z całego serca nienawidziłam takich rzeczy... Nom i kupiłam sobie spódniczkę w kwiaty. Jeszcze muszę znaleźć jakąś bluzeczkę do niej.

Jeszcze dzisiaj byłam u lekarza... Efekt? Mam zwolnienie do piątku. Raczej je wykorzystam do końca, bo mam koncert w niedzielę w Lachowicach i muszę być w pełni zdrowa. A w kolejnym tygodniu w szkole odbywa się Konkurs Piosenki Anglojęzycznej. Tak, więc wynudzę się strasznie, ale za to nie będę się męczyć z przeziębieniem długo. Planuję się pouczyć z języka niemieckiego i przeczytać Wesele Wyspiańskiego.

3/09/2014

"Op­ty­mis­tka, która uk­radła pęk ko­loro­wych ba­lonów, aby za­bar­wić sza­re uli­ce życia..."

Cześć! Tydzień próbnych matur już się skończył. Matematyka była taka dla mnie średnia, zadania otwarte... porażka. Zapomniałam jak rozwiązuje się zadania na poziomie gimnazjum. Normalnie... wstyd.
Od przyszłego tygodnia rozpoczynam kolejny maraton. Tym razem konkursy i koncerty. Właśnie patrzę na mój kalendarz i kolejne tygodnie będą naprawdę ciekawe. Miałam coś nagrać i jak zawsze (przynajmniej w ostatnich tygodniach) nie mam czasu.
Zamówiłam sobie wczoraj na deezee.pl granatowe buciki.

Tak ogólnie nie ma jakoś weny na pisanie postów na bloga... Więc wybaczcie, że notka nie zawiera ciekawych rzeczy. Nom i poniżej moje ostatnie "dzieło"sprzed tygodnia.


2/28/2014

"Spróbujcie z koloru moich słów odgadnąć, kim jestem." Orhan Pamuk

Hej! Jak jestem zabiegana... Codziennie jakiś sprawdzian lub coś podobnego. A w kolejnym tygodniu czeka mnie próbna matura z języka polskiego i matematyki. Tak, więc... Bardzo się z tego powodu cieszę. xD
Jeśli już chodzi o pozytywniejszą część mojego życia (muzyka) to maj (troszkę wybiegam na przód, ale cóż) zapowiada się niezwykle ciekawie. Będę śpiewać w chórze na kilku koncertach. Ta harmonia, gdy się śpiewa w wielogłosie... Mmmm... Coś pięknego.
Wreszcie mam wenę! Tak, już zaczęłam coś pisać i zobaczę co z tego wyjdzie. Bo jednak tworzenie po polsku tekstów, a w szczególności piosenek, mimo wszystko jest trudne.
Ostatni czas spędziłam też na przemyśleniu mojej przyszłości. A mianowicie... studia. Mam już zarysowany plan, ale to wszystko będzie zależeć od mnóstwa rzeczy. Na pewno nie będę studiować mojej ukochanej historii, jak w gimnazjum i na początku liceum planowałam.... A szkoda.

Póki co lecę coś przeczytać, bo przydało by się jakieś wiadomości przypomnieć na poniedziałek.
A i zapomniałabym... :D Parę osób nie przepada za językiem niemieckim, tak jak moje koleżanki. Więc... będę się bardzo starać, żeby nagrać jedną niemiecką piosenkę. Gdy mi się to uda, wstawię ją do postu. Mimo wszystko niemiecki nie jest taki zły, chodź ja po 7 godzinach w tygodniu mam dość i zastanawiam się dlaczego nie wzięłam angielskiego na rozszerzenie. :D

2/20/2014

"Zawsze wybieraj najtrudniejszą drogę. Tam nie ma konkurencji." Charles de Gaulle

Hej! Ojej! Jaka jestem zadowolona. W ostatnim czasie wszystko idzie po mojej myśli. Po prostu lepiej być nie może. Jestem pełna pozytywnej energii, chodź dzień był bardzo męczący. Dwie matematyki pod rząd...
Cieszy mnie też fakt, że jest więcej organizowanych konkursów w szkole.  Na każdy z nich mam piosenkę. Nawet na Konkurs Piosenki Niemieckiej ... Wybrałam utwór Helene Fischer Du lässt mich sein, so wie ich bin. Piosenka prześliczna, tylko muszę troszkę podwyższyć tonację. Nom i język może przerazić, ale się tak bardzo nie daje odczuć w tym utworze. 
Niedługo będą opublikowane informacje o eliminacjach do kolejnej edycji Talentów Małopolski. W tym roku muszę otrzymać wyróżnienie lub się dostać do kolejnego etapu... Mam już piosenki i zaczynam już się przygotowywać.  

W końcu znalazłam chodź trochę czasu na fotografię. :)) Poniżej efekt najnowszej mini sesji zdjęciowej - portrety. Może ktoś poznaje modelkę ? :D

 

2/14/2014

"Cómo se dice sin decir palabras Que cuando te miro no se cómo hablar"

Cześć! Pewnie każdy z was wie jaki jest dzisiaj dzień. Moją tradycją od wielu lat jest oglądanie różnych filmów. Dzisiaj postawiłam na Igrzyska Śmierci: W pierścieniu ognia oraz na Trzy Metry Nad Niebem i taki jeden dokumentalny film Sekret, który nie obejrzałam jakiś czas temu do końca. Dokumentalny, serio? Trzeba jakoś dojść do równowagi psychicznej po 3MSC. xD Za każdym razem, gdy go oglądam zawsze się wzruszam. Wypadek i... nie takie zakończenie jak bym chciała... To wszystko na to wpływa. Igrzyska Śmierci - już nie mogę się doczekać ekranizacji kolejnej części. A wy jak spędziliście ten dzień?
Do końca ferii pozostało mi parę dni. Muszę zacząć pisać wypracowanie na historię... Temat brzmi mniej więcej tak:  Kazimierz Wielki - Czy zasługiwał na swój przydomek? Uzasadnij. Pani bardzo mnie zaskoczyła tym tematem. xD Podobne wypracowania pisałam wcześniej o Aleksandrze Macedońskim (Wielkim) i o Karolu Wielkim. Także byłam przygotowana na kolejne wypracowanie. :D

Tak sobie przeglądam moje wcześniejsze zdjęcia. Nie mogę uwierzyć jak się zmieniłam na przestrzeni jakiś... 11 lat. Czyli tak mniej więcej od początku mojej szkolnej "kariery". Co rok inna fryzura... O.o  Jednak teraz już nie mam 1000 pomysłów na sekundę co do mojego image.  K. chyba to potwierdzisz ? ^^
O! To zdjęcie wykonane, gdy byłam w chyba 2 gimnazjum. Szczerze? Nadal nie wyglądam na swój wiek...

2/11/2014

"How long will I love you As long as stars are above you And longer if I may"

Hej! Calutki weekend uczyłam się tekstu do jednej z wybranych przeze mnie piosenek na najbliższe konkursy, przeglądy i... To ostatnie pominę, ale mogę tylko tyle napisać, że siedzi mi to w głowie od listopada oraz, że jeśli już o czymś tak intensywnie myślę to... Zazwyczaj spełniam swoje zamierzenia i to mogę zacząć urzeczywistniać je już w maju lub w grudniu pod koniec roku. Może ktoś się domyśla o co chodzi, ale nic nie potwierdzam. Tylko z tym wiąże się pewnego rodzaju obawa, czy podołam i czy w ogóle się nadaję. Zebrałam kilka opinii i wychodzi na to, że bardzo się nadaję, tylko muszę w tym momencie z jedną rzeczą sobie poradzić. W sumie to powoli, ale jednak coś tam mi wychodzi.
Wracając do piosenki... Ćwiczę Adele- You make me feel my love, pod względem tonacji jest dla mnie idealna, przede wszystkim nie jest za niska i to jest mega plus. Oczywiście też jest spokojna, a takie utwory wręcz wielbię. W podkładzie jest fortepian i skrzypce, a takie połączenia przyprawiają mnie o ciarki. W takich utworach czuję się najlepiej, i gdy jestem sama w pokoju potrafię się wczuć i wyrazić swoje emocje. Chodź gdy ktoś już tego ma słuchać to jednak mam pewną blokadę, czym jest to spowodowane... mogę się domyślać. Przez weekend rozpisywałam piosenkę, którą mogłabym wykonać z dziewczynami w szkolnym konkursie. Jeśli to wyjdzie tak jak sobie to wyobrażam to będzie mega. :D


2/07/2014

" I tyl­ko taką mnie ścieżką poprowadź, gdzie śmieją się śmie­chy w ciemności i gdzie mu­zyka gra, mu­zyka gra... Nie daj mi Boże, broń Boże skosztować, tak zwa­nej życiowej mądrości, dopóki życie trwa, póki życie trwa! "

Cześć! Jak przez cały tydzień, gdy chodzę do szkoły nie mam ochoty zajrzeć do książek, to teraz w ciągu tych ferii już nie mam takich oporów. Czyżbym na stare lata się zmieniała? Hmm... być może.
Zaczęłam też zbierać materiały do dwóch projektów, które mam zaraz w pierwszym tygodniu po feriach. Jeden z nich ma temat: Kultura wysoka- Muzyka filmowa. Obejmuje on twórców po 1945 roku. Dzisiaj cały dzień siedzę przed komputerem i szukam różnych utworów. Sama się sobie dziwię, że tyle motywów z wielu filmów znam oraz, że naprawdę mieliśmy/ mamy wspaniałych kompozytorów, którzy znani są na całym świecie. Drugim projektem zajmę się w następnym tygodniu. Jest o współczesnej genetyce...
Jak na teraz mam dość tematu szkoła, w końcu są ferie trzeba korzystać z tych paru chwil wolnego.
W środę byłam na 18 kolegi. Bardzo udana, tak się wytańczyłam. :D Oczywiście sweet focie były. W... toalecie, w szatni i przed lustrami...

 

1/31/2014

Ferie i KarmeLOVE

Hej! Chodź tak naprawdę moje ferie zaczynają się oficjalnie w poniedziałek, to już dzisiaj mam zamiar to jakoś uczcić. Dokładnie za rok mam studniówkę, nawet wiem jakie są terminy i jaki zespół będzie grać. Szczerze mówiąc... naprawdę są bardzo szybcy w tym całym załatwianiu. Jak na razie pozostawiam temat, który będzie mnie dotyczył za rok.
Dzisiaj byłam z kumpelami na kawie, bo ja nie mam próby przez kolejne trzy tygodnie i ogólnie każda z nas miała czas. A trzeba kilka spraw omówić.... ^^ Między innymi zbliżający się Mam Talent u mnie w szkole. Ma się odbyć 28 lutego, więc jakieś piosenki przydałoby się wybrać, które zaśpiewamy. W sumie miałabym dwa występy, bo z koleżankami z klasy i z N. i M. :D
Jeśli wszystko się uda i wreszcie wybiorę piosenkę, to coś nagram. A dawno tego nie robiłam...
Po feriach mam mieć kolejne zajęcia fotograficzne. Zapowiadają się ciekawie.

A poniżej piosenka, która chodzi za mną od kilku dni.  <3


1/26/2014

"Przy­jaciele są jak ciche anioły, które pod­noszą nas, gdy nasze skrzydła za­pom­niały jak latać."

Hej! Niektórzy z was cieszą się zapewne feriami. Ja swoje rozpocznę za tydzień, mam wielkie plany.
Wspominałam, że troszkę jestem przeziębiona... W piątek nie byłam w szkole, żeby się doleczyć na półmetek. Byłam nawet skłonna sobie go odpuścić, ale po 2 minutach doszłam do wniosku, że jestem głupia myśląc o takim ostatecznym rozwiązaniu. Na szczęście dużo mi się polepszyło, więc poszłam. Ogólnie impreza bardzo, bardzo udana. :D Dużo wydarzyło się rzeczy niespodziewanych... Do domu wróciłam po 3... Bo dzisiaj miałam koncert, więc wskazane mi było się porządnie wyspać. Na koncercie była malutka wpadka, ale wszyscy o tym zapomnieli. Haha
Niestety występ... Krótko mówiąc, gardło miałam niedoleczone, a musiałam śpiewać. Efekt? Mam straszną chrypkę, jeszcze w trakcie koncertu jakoś sobie dawałam radę, ale teraz pozostaje mi się porozumiewać z innymi szeptem. A jutro do szkoły... Hmm... muszę być mniej aktywna na lekcji niż zazwyczaj i... na przerwach też będę musiała się oszczędzać. O śpiewaniu przez kolejne dni nie ma mowy... W sumie jeszcze zobaczę w jakiej formie będzie jutro moje gardło.

 

1/22/2014

"Jeżeli już o coś zabiegasz, idź na całego, w przeciwnym razie nawet nie zaczynaj." Charles Bukowski

Hej! Wreszcie się doczekałam śniegu! Tylko w złym momencie... póki co muszę siedzieć w domu i się leczyć. Wczoraj byłam u lekarza, bo byłam od jakiegoś czasu umówiona na wizytę, żeby skontrolować gardło. Akurat coś mnie od wczoraj brało na przeziębienie i wyszło... lekkie, ale jednak zapaleni krtani i tchawicy. Gdy pogoda ciągle się zmienia (ciepło, zimno, ciepło...itd.) oraz gdy jest zimno i pada deszcz, zawsze jestem przeziębiona. Taka moja uroda... Idzie się do tego przyzwyczaić. Chodź i tak jest dużo lepiej, niż kilka lat temu.
W poniedziałek miałam popis w Akordzie. Wszystko wyszło bardzo fajnie, niestety śpieszyłam się na busa, więc nie posłuchałam innych wykonań różnych utworów.
Kolejny dzień szukam jakiegoś genialnego utworu anglojęzycznego, który byłby trudniejszy i fajnie można byłby go zaaranżować. W sumie... jakaś włoska lub hiszpańska piosenka też może być... Hmm... Muszę skonsultować się z M.

Nie mam żadnych na chwilę obecną ciekawych zdjęć, nic też nie nagrywałam, ale niedługo nagram.
Więc dodam coś nie mojego... Poniższe zdjęcie zrobił mi pan Jakub, który prowadzi zajęcia fotograficzne.

1/19/2014

"A jednak muszę godzić się nieustannie z własnym buntem, rozgniewanym sercem, okaleczonym ciałem, chorą duszą, samotnymi powrotami. Trzeba się z tym pogodzić, bo nie ma innej drogi." Barbara Rosiek- "Pamiętnik narkomanki"

Hej! Miałam coś napisać w piątek lub w sobotę, ale już nie zdążyłam. Miałam próby do dzisiejszych koncertów w Lachowicach i w Suchej B. W tym pierwszym miejscu było bardzo dobrze. W kolejnym już troszkę gorzej, jednak źle nie było. Jestem bardzo zmęczona... A przede mną kolejny tydzień... Jutro mam popis w Akordzie. Śpiewam z A. Kolędę dla nieobecnych na dwa głosy. Muszę się nauczyć jeszcze drugiej zwrotki, bo nie pamiętam. O.o  Wtorek kartkówki i wizyta u lekarza. Idę skontrolować gardło, bo coś ostatnio mam z nim problem. Środa... Hmm... Wolne? O! Jedyny dzień. Życie jest jednak piękne... :D Eh... Jednak nie... Przeczytać muszę Zbrodnię i karę. A tak się cieszyłam... Czwartek- troszkę nauki mam, żeby nie mieć na weekend. W piątek tradycyjnie próba i sobota... To już inna bajka- półmetek. I tuż po nim w niedzielę jest koncert... Nom i tydzień przed feriami zapowiada się jeszcze ciekawiej... 2 godzinny sprawdzian z historii w tym wypracowanie na jakiś temat. Super!

<----- Uwielbiam <3

1/12/2014

"Ty­le ra­zy mnie za­muro­wało, że gdy mil­czę czuję się jak w do­mu... "

Cześć! Jak strasznie zimno na dworze... Coś tak zaczyna padać śnieg. Troszkę późno... Może wreszcie uda mi się zrobić sesję zimową. Mam tak dużo pomysłów. Myślę, że je zrealizuję. Właśnie patrzę na mój kalendarz i styczniu jest trochę rzeczy... koncerty, sprawdziany itp. Na szczęście od początku lutego są ferie, więc będę mieć czas trochę poćwiczyć na keyboardzie, pobawić się aparatem i może bym coś poczytała.
Lektury... w tym roku jest ich dość sporo, więc...
Jutro znowu do szkoły. Tak mi się nie chce iść. W sumie... komu się chce? Wstawanie rano o 5:45... Wspominam czasy, gdy do szkoły miałam na 8:30. Wtedy wszystko zdążyłam zrobić, nawet się wyspałam, a teraz... Tylko sobota do dyspozycji, chodź czasem i ten dzień nie jest taki fajny. No, ale cóż poradzić, takie życie.

W kolumnie bocznej jest zdjęcie Julianka. Jedno kliknięcie oznacza 10gr dodanych do zbieranej puli.
Każdego dnia z siostrą klikamy. :)
Wy też możecie pomóc w ten sposób.

Poniżej kolejna część zdjęć... Tym razem z Kasią.


1/07/2014

"Ser­ce po­win­no być jak oku­lary dla źle widzące­go rozumu. Ro­zum po­winien być jak GPS dla błądzące­go serca."

Hej! Strasznie się rozleniwiłam przez ten cały wolny czas. Oglądam namiętnie jakieś filmiki na YouTube. Jednym z nich jest TEN. Świetnie ukazuje rzeczywistość, zatem chłopakom polecam, jeśli chcą chodź trochę nas zrozumieć. :D Ooo... Przed chwilką znalazłam niezłą wersję utworu Cisza Bednarka. Genialna ! TU możecie oglądnąć.
Po szkole nieźle "goniłam" po pasażu. Miałam tylko jakieś 40 minut na załatwienie wielu spraw, ale udało się i to jeszcze przed czasem. Jutro czeka mnie kolejny etap tego maratonu... Fotograf, księgarnia i parę innych sklepów, a później lekcje śpiewu. Ostatnią miałam jakieś trzy tygodnie temu. O.o
Może się jakoś zmobilizuję dzisiaj do nauki j. niemieckiego...

Póki co dodaję zdjęcia Justyny z zajęć. Ona też robi zdjęcia, ma swój FanPage. Tak, więc zapraszam na niego. :))

   

1/05/2014

"Cza­sem trze­ba przej­rzeć na oczy i ot­rząsnąć się ze złudzeń, żeby zacząć całkiem no­wy etap w życiu."

Cześć! Miałam coś napisać w Nowy Rok, ale nie byłam w stanie, a później szkoła...
Nie będę szczegółowo podsumowywać minionego roku. Tak, więc ogólnie 2013 był naprawdę dobrym rokiem. Od samego początku do końca... ciągle mnie zaskakiwał. Wydarzyło się wiele ciekawych rzeczy. Te różne historie, te "zwroty akcji"... Moje kumpele wiedzą o co chodzi. xD Druga część roku była dużo lepsza od pierwszej. I jak zawsze wszystko się wyjaśniło pod koniec roku.
Mój charakter... Zmieniłam swoje postrzeganie świata o 180°. Ah... te moje filozofie...
Szkoła. Ani trochę nie żałuję, że poszłam do LO, moje kumpele i w ogóle prześwietni znajomi. Te nasze rozmowy... :D Dużo się też udzielałam w szkole. W klasie jestem rekordzistką pod względem pochwał... Nie chwaląc się. Występuję na każdym przeglądzie i konkursie. Oceny... zadowalające jak na razie.
Podsumowując 2013 rok był świetny. Nie mogę się doczekać co się wydarzy w obecnym 2014 roku. Jak na razie jest dobrze. W piątek z N. i z G. wystąpiłyśmy na konkursie kolęd u mnie w szkole. Mamy wyróżnienie. :D Wykonałyśmy utwór, który gramy w zespole Bądź wiesioła.
Wraz z rozpoczęciem nowego roku, mam już rocznikowo 18 lat. Muszę poczekać parę miesięcy, żeby zacząć naukę na prawo jazdy i odebrać dowód.

W ramce O mnie można kliknąć w mikrofon w kółeczku, który przeniesie was na moje konto Ising, jeśli ktoś chciałby posłuchać coverów.

I dziękuję za prezencik. <3
 
W kolejnym poście planuję dodać zdjęcia z ostatnich zajęć.