INSTAGRAM

Instagram

10/16/2014

"Nic tak nie irytuje ludzi, którzy chcą ci obrzydzić życie, jak to, że zachowujesz się, jak gdybyś tego nie zauważał." Ken Kesey "Lot nad kukułczym gniazdem"

Hej! Ostatni raz napisałam coś, gdy skończyłam to upragnione 18 lat. Jak teraz sobie tak siedzę, wróciłabym do czasów, gdy miałam 16 lat. Moje rozkminy jeszcze nie były na takim etapie na jakim są teraz. Wtedy byłam straszną romantyczką, teraz niby też jestem, ale już mniej, Obecnie skłaniam się do feminizmu...ale w takim wydaniu "soft". Po tych wakacjach, zdecydowanie zmieniło się moje postrzeganie relacji damsko-męskich (nie sądziłam, że kiedyś ten temat na blogu poruszę o.O). Więcej nie zdradzę. Może poza tym, że się po prostu bawię tak jak powinnam już wcześniej, w końcu młodym jest się raz. ;D

Kolejna sprawa - Szkoła. Wszystko się jak na razie układa idealnie. O dziwo! Ciągle występuje, śpiewam solówki. Tyle szczęścia! I... niech sobie inni mówią i piszą co chcą, mam świadomość swoich umiejętności i nie mam zamiaru ich ukrywać, tylko się nimi chwalić. Troszkę późno to zrozumiałam, albo...nie. W sam raz, teraz jestem dojrzalsza, i wiem jaką drogą chcę iść oraz czym się kierować. Chyba ta moja samoocena wzrosła pod wpływem tych wszystkich koncertów, które odbyły się w tym roku, a szczególnie te kilkanaście ostatnich tygodni wiele zmieniło.

We wrześniu... tak jakoś w połowie, byłam na Węgrzech z chórem, i z zespołem. W Jászberény odbył się koncert. Jest to jedno z miast partnerskich Suchej Beskidzkiej. Niestety byłam tam jedyną solistką z czterech, które na wcześniejszych występach śpiewały. Tak, więc wykonałam moje ukochane Hallelujah Leonarda Cohena. Podobno "bombowo" brzmiałam. Zebrałam dużo pochwał po tym koncercie i to między innymi od osób, które uczą, bądź prowadzą szkoły muzyczne, czyli ogólnie się znają.
Na Węgrzech byłam przez trzy dni. Wspominam ten wyjazd bardzo miło, był genialny. Jeszcze chyba w życiu tyle się nie śmiałam co wtedy. Jakie akcje tam były... Oj, działo się. :D

Też całkiem niedawno temu śpiewałam w szkole, na apelu o Powstaniu Warszawskim. Wykonałam utwór Dziewczyna z granatem, który promuje Czas Honoru:Powstanie oraz Sen o Warszawie Czesława Niemena. Tę drugą piosenkę zaśpiewałam z kolegą, znaczy... on głównie improwizował (rapował). Wyszło to naprawdę ciekawie...

Chyba już kolejna kwestia, którą muszę poruszyć. Uwielbiam się tym chwalić. Po wielu trudach i prawie załamaniu nerwowemu xD, zdałam egzamin na prawo jazdy (wszystko za drugim razem). Tydzień temu odebrałam prawko i mogę już na legalu prowadzić samochód. Taki mały kawałek plastiku, a tak cieszy ! Do szczęścia brakuje mi już tylko dwóch rzeczy. Jedna z nich jest coraz bliżej mnie, a ta druga...hmm... nie śpieszy mi się na razie, więc nawet o niej nie myślę póki co.

No tak, nie pisałam prawie dwa miesiące... Naprawdę nie wiedziałam do czego mam ręce włożyć, w sumie... jest tak nadal. Nawet nie wiem, jak znajduję czas na spotkanie się ze znajomymi. :) Mam tyle na głowie, w końcu to już klasa maturalna! Nikt nie mówił, że będzie łatwo, a ja i mój przerost ambicji... Streszczę to tak, złożyłam deklarację maturalną i według niej zdaję maturę z dodatkowych trzech przedmiotów (historia, wiedza o społeczeństwie i język niemiecki- wszystko poziom rozszerzony), prócz tych podstawowych... Zapowiada się, że cały maj będę pisać egzaminy, Jak na razie skupiam się na nieco milszej rzeczy, czyli... Studniówka !


4 komentarze:

  1. Gratulacje z powodu zdobycia prawka ;) Niech ci tylko rodzice dają jeździć, bo o mnie 9a może o autko?) strasznie się boją ;)

    Nowa recenzja na The-Rockferry.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo ciekawych rzeczy działo się w twoim życiu. Gratuluje zdania prawka.

    U mnie http://demi-lovatooo.blog.pl/ NN zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia na studniówce :D no i gratulacje w zdobyciu prawka.Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny blog, szkoda że tak późno na niego trafiłam ;< muszę wiele nadrobić :D

    OdpowiedzUsuń