INSTAGRAM

Instagram

10/04/2016

Tramwajem przez Kraków: Park Jordana


               Kraków dla studenta pierwszego roku może kryć wiele cudownych miejsc,
o których wcześniej nie słyszał. Miejsc, które kryją za sobą wiele historii: tych
z happy end'em, i tych bez niego. Miejsc, w których można odpocząć od zgiełku miasta, gdzie człowiek się zresetuje. Usiądzie na kocu pod drzewem. Przeczyta książkę. Zapomni o wszystkim. Odpocznie.
            Takim miejscem niewątpliwie jest największy i najstarszy krakowski Park Jordana. Dojechać do niego można z Dworca Głównego tramwajem nr 20, który przejeżdża w pobliżu krakowskiego rynku.


Wiosną hormony buzują a miłość wisi w powietrzu. „Zakochani są wśród nas”- jak to śpiewała Helena Majdaniec. Park mieszczący się w kwartale ul. W. Reymonta, ul. H. Reymana i al. 3 Maja rodzi się na nowo. Dzieci radośnie bawią się pośród drzew ze swoimi czworonożnymi przyjaciółmi niedaleko pomnika niedźwiedzia Wojtka. Coraz częściej zobaczyć można to, co kiedyś było na porządku dziennym - ludzi cieszących się sportem i poświęcającym mu wolny czas. Przy wejściu do parku znajduje się plac zabaw i miejsce do uprawiania aktywności fizycznej. Miejsce to, podobnie jak w czasach Henryka Jordana, służy zdrowiu i kondycji. Między alejkami i roślinnością parku zauważyć można popiersia. Przedstawiają one wybitnych Polaków m.in. Adama Mickiewicza, Mikołaja Kopernika, gen. Władysława Andersa. Latem odbywa się tu Festiwal Baniek Mydlanych. Widok mieniących się wszystkimi kolorami tęczy baniek jest jednak ulotny. Czar szybko pryska. Upał dni czasem nie pozwala podziwiać piękna przyrody. W takich chwilach najlepiej udać się do małego stawu, położonego w 21 hektarowym parku. Pływają po nim łódki, lekko poruszając taflę wody. Gdzieś w oddali pływa kilka kaczek, podziwianych przez dzieci. Park Jordana idąc z duchem czasów przyciąga wielu młodych ludzi. Asfaltowe dróżki do jazdy na rolkach, skate park, place zabaw dla najmłodszych, muszla koncertowa Ławeczki w parku jesienią zachęcają do chwili relaksu podziwiając brąz i złoto szeleszczących pod stopami liści. W sezonie zimowym też jest co robić. Można przypomnieć sobie beztroskie chwile dzieciństwa zjeżdżając z górki na sankach. Park oferuje bardzo dużo przez cały rok. Każdy znajdzie coś dla siebie.
            Wieczorem park zyskuje innego uroku. Światło latarń pada na drogę. Ławki na przemian z popiersiami wybitnych Polaków stoją jak co dzień po dwóch stronach drogi. Noc. Nie ma już nikogo.
Godzina 22.
Czas zamknąć park.




***

Zapraszam do polubienia / subskrypcji :

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz